Powołani do niepłodności?

Kolejna edycja rekolekcji została zakończona! Wraz z uczestnikami szukaliśmy woli bożej w sytuacji, w której znaleźli się małżonkowie. Zastanawialiśmy się czy to ma być leczenie zgodnie z zasadami Naprotechnologii, jakiś rodzaj przysposobienia dzieci jak: adopcja, rodzina zastępcza lub też owocność w bezdzietności. Każde małżeństwo zadawało sobie to samo pytanie: Jak jest wola Boga w odniesieniu do naszego małżeństwa? Niech więcej powiedzą świadectwa uczestników.

“Na rekolekcjach pierwszy raz od czasu diagnozy czułam, że oddycham pełną piersią, poczułam się w stu procentach akceptowana. Bardzo się cieszę, że tu trafiłam. Najważniejszym momentem rekolekcji było poczucie, że moje małżeństwo jest ważne, że jestem oryginałem nie do podrobienia, a nie wybrakowanym towarem. …. Postaram się o mojej oryginalności nie zapomnieć. Mimo pozytywnego nastawienia przed rekolekcjami moje emocje dawały mi o sobie znać. Nie spodziewałam się ich aż tyle. Wszystko było super, … przeprowadzone rekolekcje bez udziwnień. Wszystkiego dla mnie było w sam raz.”

“Rekolekcje to owocny czas, który wzbudził wiele emocji. Czułem się tutaj bardzo dobrze – jak w domu. Atmosferę, która towarzyszyła rekolekcjom będę wspominał długo. Były to rekolekcje, które dotknęły mojego serca. Byłem poruszony opieką Ojców, którzy dostrzegli wszystkich uczestników. Rekolekcje te pomogły mi szerzej spojrzeć na swoje powołanie oraz drogę, którą mamy razem z żoną iść. Najważniejsze momenty to świadectwo prowadzących poruszające serce, Eucharystia, rozmowy, czas spędzony ze wspólnotą. Forma rekolekcji bardzo mi odpowiadała. Był to czas dla mnie dobrze zagospodarowany. Super rekolekcje.
Przekażemy innym. Dziękujemy!”

“To był trudny ale jednocześnie potrzebny czas na przeżycie żałoby po stracie nadziei na nieśmiertelność. Najważniejszym momentem rekolekcji było przyjęcie Sakramentu Chorych zaś najtrudniejszych momentem był sam wyjazd, chciałam zostać, popłakać i mieć jeszcze trochę czasu na nabranie sił. Dziękuję za elastyczność programową i rzetelne przygotowanie i otwartość na nasze emocje, przeżycia, doświadczenia.”

“Rekolekcje to był bardzo dobry czas na bycie w otoczeniu osób o podobnych przeżyciach i problemach. Najważniejszy moment to dzielenie się swoimi doświadczeniem z procedury oraz wychowania dzieci, przez pary adopcyjne. Trudne było dzielenie się grupy swoimi trudnymi odczuciami, zmaganiami z niepłodnością.”

“Był to trudny czas, wiele wspomnień, podobnych przeżyć. Dużo emocji i łez. Dzięki temu, że byliśmy wszyscy z tymi samymi problemami, przejściami to czułam się tu dobrze, czułam, że mnie każdy rozumie i nie muszę się tłumaczyć z tego, że tak czuję albo inaczej, bo każdy z nas to samo przeszedł. Dużo to wniosło w mój świat emocji i ducha. Tak więc dziękuję, dziękuję, dziękuję!”

Napisany przez

Ale w całym postępowaniu stańcie się wy również świętymi na wzór Świętego, który was powołał. (1P 1, 15)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *