Powołani do niepłodności?

Powołani do niepłodności?

To pytanie zadają sobie niekiedy małżeństwa, które uczestniczyły w piękny majowy weekend (18-20 maja br.) w rekolekcjach, które Dom Rekolekcyjny Księży Sercanów zaproponował małżonkom, którzy od dłuższego już czasu borykają się z poczęciem potomstwa.

Uczestnicy rekolekcji ponownie uświadomili sobie, że sakramentalne małżeństwo jest powołaniem i że jego najgłębszym i pierwszym celem jest budowanie miłości i jedności małżeńskiej. Ta miłość powinna być płodna. Co zatem w sytuacji kiedy małżonkowie z różnych powodów nie mogą mieć dzieci?

Na takie i podobne pytania starali się znaleźć odpowiedź uczestnicy rekolekcji. Nie ma powołania do niepłodności, a tytuł rekolekcji jest prowokacją, po to by pokazać, że płodność małżonków nie zamyka się tylko w prokreacji. Płodność, to coś o wiele szerszego.

Podczas rekolekcji była oczywiście modlitwa, adoracja, a przede wszystkim Eucharystia ale nie koncentrowaliśmy się na modlitwie o uzdrowienie choć głęboko wierzymy, że „Dla Boga nie ma nic niemożliwego” Łk 1, 37. Zaproponowaliśmy natomiast małżonkom wejście na drogę rozeznania, by każde małżeństwo szukało odpowiedzi na pytanie: „Czego Bóg od nas, jako niepłodnych małżonków oczekuje?”, „Jaka jest wola Boga w odniesieniu do naszego małżeństwa”.

Świadectwa:

Świadectwo Magdy i Adama:

Rekolekcje to był czas owocny, czas doświadczenia namacalnej obecności Boga. To czas doświadczenia wspólnoty ludzi, których dotyka ten sam problem. Czułam, że Pan działa przez każdego z nas. Rekolekcje pokazały mi, że niepłodność, to nie tylko problem mojego małżeństwa ale że jest nas wielu i każdy ma inną historię. Bóg ma plan, a my mamy go odczytać.

Na rekolekcjach wszystko było ważne od zawiązania wspólnoty po niedzielną Eucharystię. Miałam otwarte serce na to wszystko co, Bóg przygotował. Ważne były rozmowy małżeńskie i dialog, gdyż umacniały naszą relację. Ważne też były świadectwa prowadzących, bo dawały odpowiedzi na nasze wątpliwości i pytania. Ważne były katechezy ks. Gabriela, bo systematyzowały i wstawiały naszą wiarę na właściwe tory.

Najtrudniejsze było przyznanie się przed sobą samym, że winiliśmy się nawzajem za naszą niepłodność, że zaniedbaliśmy badania, uświadomiliśmy sobie jak dużo czasu straciliśmy. Mamy pragnienie dzielenia się miłością ale stoimy w miejscu. Zamknęliśmy się w swojej enklawie smutku i frustracji. Najwyższy czas z tym skończyć i pozwolić Bogu działać tak jak On chce, a nie jak my chcemy. Czas zaryzykować.

Dziękujemy za pomysł tych rekolekcji. Warto było jechać pół Polski, by przeżyć ten czas z Wami. Dziękujemy za czas, który poświęciliście, by te rekolekcje przygotować. Chwała Panu za Waszą Beniu i Krzysiu odwagę, by dzielić się Waszą intymną historią. Księże Gabrielu dziękujemy za słowa trudne ale przynoszące ukojenie i światło.

Zapraszamy z tymi rekolekcjami do nas. Nie zaprzestajecie tej misji, bo jest wiele małżeństw, które w swej niepłodności się zamknęły i nikt nie przyszedł do nich z Dobrą Nowiną. Nadal jest to temat tabu, trzeba o tym mówić, trzeba głosić, że jest plan Boży dla małżeństw i że tylko Bóg wyprowadzi z naszego cierpienia coś dobrego. Ufamy, że wszyscy jesteśmy narzędziami w rękach Pana, dawcy życia.

Może warto na takie rekolekcje zaprosić jeszcze „trzecią stronę”: lekarza Naprotechnologa, osobę z ośrodka adopcyjnego, by pokazali swoją perspektywę, by opowiedzieli z jakimi sytuacjami się spotykają. Dziękujemy!

Magda i Adam

 

Świadectwo nr 2:

Rekolekcje to był bardzo dobry czas. Obawiałem się czy nie staną się one tylko reklamą adopcji lub skupią się na leczeniu. Ale program był bardzo dobry. Benia i Krzysztof nie postawili się w roli ekspertów tego tematu tylko opowiedzieli o swojej drodze.

Całość programu skupiła się na tym, by te rekolekcje był momentem szukania sensu tego trudnego czasu i odnajdywania w nim Boga.

 

Świadectwo nr 3:

Na rekolekcjach była miła i przyjazna atmosfera. Dużo z nich wywożę. Uświadomiłam sobie, że trzeba przyśpieszyć kroku. Organizacja i prowadzenie były perfekcyjne. Wielkie gratulacje dla prowadzących i księdza Gabriela za temat i za odwagę i mądre słowa. Sądzę, że tego tyłu rekolekcje trzeba kontynuować. Dużo informacji, które dla ludzi borykających się z niepłodnością mogą być bardzo cenne i wspierające. Dzięki umiejętności opowiadania i przekazywania informacji, które posiadają Benia i Krzyś wszystkiego słuchało się z dużą ciekawością. Wierzę, że nie były to ostatnie rekolekcje w tym miejscu.

 

Świadectwo nr 4:

Dzięki rekolekcjom uświadomiłam sobie, że mamy mało czasu, jeżeli zdecydowalibyśmy się na kroki prowadzące do adopcji. Jak zapisywaliśmy się na te rekolekcje, to myślałam, że nie dojdą do skutku, że nie zbierze się grupa ale mimo to zapisałam nas z myślą, że tak naprawdę jeśli Duch Św. będzie chciał, to te rekolekcje się odbędą i odbył się. Zastanawiało mnie też co można na ten temat powiedzieć i szczerze myślałam, że niewiele, a jestem pod wrażeniem, że dostaliśmy tyle cennych informacji.

Ważne też było dla mnie, że nie jesteśmy z tym problemem sami, że nie tylko my mamy ten problem. Bardzo cenna była dla mnie też konferencja o emocjach, bo wyjaśniła mi wiele. Myślę, że należy kontynuować te rekolekcje, bo mogą pomóc wielu osobom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *